sobota, 1 listopada 2014

Kobiety to czytają!

W dzisiejszym poście słów kilka odnośnie klubu, do którego wstąpiłyśmy jakiś czas temu, i o którym dowiedziałyśmy się całkiem przypadkiem.

Podczas jedej z naszych nieczęstych wypraw do kina otrzymałyśmy w formie gratisu gazetkę zawierającą fragment powieści "W słusznej sprawie". Owy fragment tak bardzo nas zaintrygował, iż postanowiłyśmy wybrać się na zakupy do najbliższej księgarni. Jednak nie było w niej interesującej nas pozycji. W sieci znalazłyśmy stronę klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ - jest to dyskusyjny klub książki, pod patronatem którego wyżej wspomniana powieść została wydana. Tam zapoznałyśmy się z innymi tytułami i najchętniej przygarnęłybyśmy wszystkie od razu. W głównej mierze są to książki obyczajowe, jednakże to zbyt krzywdzące by tak bardzo je uogólniać. Gatunki przeplatają się w nich wzajemnie tworząc niesamowicie poruszające historie. Zdobywszy kartę klubową, skusiłyśmy się na dwie książki. Gdy tylko nasze grafiki nie będą tak napięte, chętnie weźmiemy się za kolejne.




Momo & Nana

sobota, 18 października 2014

Trzeci rok z 3 BIT

W natłoku obowiązków i pracy związanej z Zakątkiem, niemalże kompletnie zapomniałyśmy o fakcie, iż dziś mijają 3 lata od momentu wprowadzenia się Nany do mnie. Czas mija zdecydowanie zbyt prędko. Wszystkie nasze plany dotyczące rozwoju bloga spaliły na panewce, jednakże nie zniechęca nas to. Teraz, gdy różne sprawy są poukładane, możemy spokojnie przysiąść do SOA, nadrobić mangowe i filmowe zaległości oraz zająć się rzeczami, które dają nam najwięcej radości. 

Tymczasem jednak wracam do ciasta i Final Fantasy.
Psiaki również skorzystały i dostały pyszne przysmaki :)

Momo

wtorek, 2 września 2014

Pamiątka z Jeonju

Kilka tygodni temu nasza przyjaciółka z Korei wybrała się wraz z mężem na wakacyjną wycieczkę po kraju. Jednym z przystanków na jej drodze było miasto Jeonju (전주시), które znane jest z przepięknych zabytków oraz fantastycznej lokalnej kuchni. Miejsce to jest chętnie odwiedzane zarówno przez rodzimych jak i zagranicznych turystów. W samym sercu miasta znajduje się wioska, w której wszystkie domostwa utrzymane są w tradycyjnym koreańskim stylu hanok (한옥). Stąd też pochodzi pamiątka, którą niedawno otrzymałyśmy. Jest nią uroczy wachlarzyk wykonany z ozdobnego papieru hanji. Uwielbiamy takie drobiazgi!

niedziela, 13 lipca 2014

Drapieżna Venus McFlytr

Kilka dni temu ponownie przysiadłam do szycia ubranek dla lalek. Tym razem zdecydowałam się stworzyć coś bardziej mrocznego, nadającego charakter- dlatego też wybrałam materiały w ciemnych kolorach, które Momo zdobyła dla mnie w Punkcie Poprawek Krawieckich od znajomej. Możecie wierzyć lub nie, ale pośród ścinek z ubrań można znaleźć prawdziwe perełki: cienką sztuczną skórę, tiul, streczowy jeans, satynę czy też bawełnę w wielu niespotykanych odcieniach. Mała rada dla początkujących: starajcie się wybierać materiały elastyczne- dzięki temu będziecie w stanie uszyć ubranko idealnie dopasowane do sylwetki lalki, a także unikniecie problemu związanego z zapięciem. Tym razem swój mały "tworek" prezentuję na innej lalce Monster High- Venus McFlytrap. Wybrałam ją ze względu na ciekawą fryzurę, która będzie świetnym uzupełnieniem całej stylizacji.

Do uszycia kurtki wykorzystałam jeans oraz kawałek sztucznej skóry, natomiast spodnie stylizowane na haremki wykonałam z lycry oraz wcześniej wspomnianej skórki.

BONUS PHOTO
Kaptur szyłam po raz pierwszy i nie do końca wiedziałam jak się za niego zabrać, podeszłam więc do zadania metodą prób i błędów. No i pierwotnie kaptur przypominał ten z najnowszej kolekcji Ku Klux Klan ;)

Nana


niedziela, 6 lipca 2014

Rysunkowa aktualizacja

Szlifowanie rysunku w naszym przypadku leży i kwiczy. Od ostatniego podjętego wysiłku w tym kierunku minęły trzy miesiące. Michałami Aniołami XXI wieku chwilowo jeszcze nie zostaniemy (pomijając już fakt, iż nie malujemy), ale cztery nowe rysunki chętnie zaprezentujemy :)

Rysunki Momo


Rysunki Nany




Momo & Nana

sobota, 5 lipca 2014

Paryżanka Rochelle w ubrankach od Nany

Ostatnio nie miałam zbyt wiele czasu na zabawę w krawiectwo, a jest to jedno z moich ulubionych zajęć w wolnych chwilach. Zazwyczaj na zrobienie ubranka poświęcam dwa dni: pierwszy na wybranie materiałów i przygotowanie kroju, drugi na szycie i wykończenie. Lubię starannie wykonaną pracę- a jako że szyję ręcznie, to schodzi mi nieco dłużej niż w przypadku wykorzystania maszyny. Gdy dotarły do nas nowe lalki z serii Monster High postanowiłam wygospodarować trochę czasu na zrobienie nowych ciuszków. Poniżej efekty mojej pracy na Rochelle Goyle.






Nana

środa, 2 lipca 2014

Koda Kumi- Bon Voyage

Po przeszło dwuletniej przerwie, Pop Diva japońskiej sceny muzycznej powróciła z nowym albumem, którego premiera miała miejsce 26 lutego tego roku. Bon Voyage to niezwykle udana mieszanka popu oraz hip-hopu, polana odrobiną sosu R&B. Na krążku znajduje się 16 utworów, w tym również kilka przerywników, a wydany został w 4 wersjach (kolekcjonując albumy azjatyckich wykonawców byłoby miło posiadać portfel bez dna). Każda z wersji różni się okładką i zawartością. Recenzowana przez nas płyta to wydanie CD + DVD.

Zdecydowanie przywykłyśmy już do koreańskich i tajwańskich albumów- zawsze zaskakują wykonaniem, co w nich naprawdę uwielbiamy. Jako plus zapisujemy również (chodzi wyłącznie o albumy z naszej prywatnej kolekcji) brak plastikowych opakowań, w które Avex zawsze pakuje płyty Ayu czy Kuu. Nie inaczej jest w przypadku Bon Voyage.  Dwa krążki zapakowane są w standardowych rozmiarów plastikowe pudełko, a te z kolei w nieco większą papierową osłonkę. Dodatek praktyczny, gdyż całkiem nieźle chroni płytkę w transporcie z Azji do Polski, która narażona jest na turbulencje wszelakie, gniecenie (miażdżenie?), tudzież podrzucanie w worze przez pracowników pocztowych. Taki Fun Pack, co by się płycie nie nudziło w podróży. Bonusem do tego wydania jest przepiękna holograficzna naklejka oraz pocztówka. 

Sesja zdjęciowa wykonana na potrzeby wydania Bon Voyage to prawdziwa uczta dla oczu. Dominującymi kolorami są tutaj biel i czerń przeplatane odrobiną czerwieni. Nie oznacza to jednak, iż jest monotonnie i nudno. Styliści postawili na pasujący do nazwy albumu oraz części piosenek styl marynarski, który swoją drogą wydaje się być zawsze na czasie. Mamy więc śliczną Kuu, która kusi uwodzicielskim spojrzeniem, m.in. w pasiastym crop topie, bądź białej koszuli, spodniach z baskinką i kapitańskiej czapce. Stylowo i bez przepychu. 


Część wizualną albumu mamy już za sobą, więc przejdźmy do tego co najważniejsze- zawartości dwóch krążków. 
1. Introduction ~Bon Voyage~
Jest to pierwszy z przerywników, a zarazem wprowadzenie do pozostałych piosenek na albumie. Wyjątkowo niespójny z następującym po nim utworem oraz niepasujący do ogólnego konceptu płyty. Trzeba jednak przyznać, iż doskonale podkreśla różnorodność stylów muzycznych zaprezentowanych na Bon Voyage.
2. SHOW ME YOUR HOLLA
Jeden z utworów, który został wybrany aby promować Bon Voyage w programach muzycznych czy też spotach telewizyjnych. Przed nim Kuu wydała kilka singli, które również znalazły się na albumie, jednakże to Show Me Your Holla, zarówno piosenka jak i teledysk, idealnie pasują do marynarskiego stylu sesji zdjęciowej. Piosenka to zgrabne połączenie popu i R&B, szybko wpada w ucho i niemalże od razu została jedną z naszych ulubionych. Teledysk nakręcono w podobnym stylu do Single Ladies: czerń i biel oraz J-Setting to najbardziej charakterystyczne elementy łączące oba klipy. 
3. LOADED feat. Sean Paul
Pierwszy, i zarazem bardzo udany, duet na albumie. Współpraca tych dwojga artystów zaowocowała tanecznym, dancehallowym kawałkiem. 
4. Winner Girls
Piosenka będąca typowym przedstawicielem J-Popu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Tekst piosenki jest lekki i przyjemny, a przejście pod koniec piosenki urzekające.
5. Imagine
Piękna ballada, która pozwala na chwilę zwolnić tempo narzucone przez poprzednie utwory. 
6. Koishikute
Druga ballada opowiadająca smutną historię miłosną. Do piosenki powstał również teledysk z akompaniamentem orkiestry w tle. Zdecydowanie bardziej podoba nam się od poprzedniczki, choć trzeba przyznać, że oba utwory są naprawdę dopracowane. Autorką tekstu jest sama Koda. 
7. LALALALALA
Utwór w formie singla wyszedł dużo wcześniej niż sam album. Jest to lekka i wesoła popowa piosenka z rockowym brzmieniem w tle. Wideoklip świetnie współgra z klimatem LALALALALA.
8. Let's show tonight
Druga przejściówka, którą spokojnie można by przesunąć na pozycję pierwszą tracklisty, gdyż doskonale nadaje się na wprowadzenie przed Show Me Your Holla.
9. Interlude ~Bon Voyage~
Interludium zapowiadające nieco ostrzejsze kawałki na płycie, w nieco dancehallowych rytmach. 
10. TOUCH DOWN
Hip-hopowy utwór z pazurem, gdzie zarówno tekst jak i teledysk wyróżnia się seksownym stylem, tak charakterystycznym dla Kuu. Jest to artystka, której (jako jednej z niewielu japońskich idolek) zmysłowy i odważny wizerunek pasuje i w żadnym wypadku nie szkodzi. 
11. Crank Tha Bass feat. OVDS
Druga albumowa kolaboracja, tym razem z tajwańską grupą OVDS specjalizującą się w tzw. Bass Music. Podczas pierwszego przesłuchania może wydać się nieco chaotyczna, ale zdecydowanie da się ją polubić. Najbardziej przypadło nam do gustu dance'owe przejście, które jest tak odmienne od pozostałej części piosenki. 
12. LOL
Wbrew temu, czego można spodziewać się po takim tytule (Laughing Out Loud), utwór jest dość mroczny i drapieżny. Ale również należy do grona naszych ulubieńców dzięki swojej oryginalności. I ten histeryczny śmiech...
13. Go to the top
Również do tej piosenki Koda osobiście napisała tekst. Chwytliwy elektropopowy kawałek, do którego stworzono teledysk w stylu anime.
14. Dreaming Now!
Energetyczny dance'owy utwór, który byłby świetnym hitem na lato, jednakże w formie singla wydano go w dniu urodzin Kumi, czyli w listopadzie. Miłość od pierwszego odsłuchania Momo. 
15. On Your Side
Piosenka ma już nieco spokojniejsze brzmienie od poprzedniczek. Typowy przedstawiciel swojego gatunku z miłosnym tekstem i romantyczną melodią. Bardzo odprężająca i ciepła. 
16. U KNOW
Ostatnia piosenka i jednocześnie nasz numer jeden. Porywa do tańca, ładuje baterie pozytywną energią i jest dla nas swego rodzaju motywatorem! 

Na drugiej płycie znajduje się siedem teledysków oraz dwa materiały dodatkowe zza kulis teledysków. Niestety, jak to zwykle bywa, dodatki są dość krótkie (co za skąpstwo!). 

Podsumowując, zarówno pod względem wizualnym jak i dźwiękowym Bon Voyage prezentuje się naprawdę fenomenalnie. Album jest bardzo dopracowany, na co wskazuje duża różnorodność gatunkowa w prezentowanych utworach. Koda Kumi podarowała swoim fanom blisko godzinę świetnej muzyki. Jest to jeden z naszych ulubionych albumów wydanych przez tę japońską artystkę.

Zapraszamy do obejrzenia wideo, które przygotowałyśmy :)





poniedziałek, 30 czerwca 2014

Empikowe łupy

Ostatnimi czasy ilość kupowanych przez nas mang spadła do minimalnego minimum. W związku z tym zamawianie przez internet chwilowo nie wchodzi w grę, a przedpłatę trzeciego tomiku Ścieżek Młodości przypadkowo przegapiłyśmy. Pozostało wybrać się do najbliższego Empiku z nadzieją na odnalezienie poszukiwanego komiksu. Przy okazji zgarnęłyśmy pierwszy tom Olimposa oraz Seven Days od Kotori.

Momo & Nana

piątek, 13 czerwca 2014

Jeyuk-Bokkeum

Centrum Kultury Koreańskiej, które jest organizatorem Korean Festiwal w Warszawie, udostępniło niedawno prosty przepis na koreańskie danie Jeyuk- Bokkeum. Dziś zebrałyśmy wszystkie niezbędne składniki i przyrządziłyśmy potrawę. Wyszło przepysznie, choć nie ukrywamy, iż bardzo pikantnie, ale ryż w tym przypadku stanowił idealną równowagę smaku dla smażonej wieprzowiny. Polecamy spróbować!


Przepis możecie znaleźć tutaj. Jeśli nie przepadacie za zbyt ostrymi potrawami, wystarczy zmniejszyć nieco ilość papryki chili (my robiłyśmy na dwie łyżki, a wciąż było bardzo pikantne).

piątek, 25 kwietnia 2014

Poczuj piękno świata z Etude House

Mimo wcześniejszych postanowień, Smile Once Again znów złapał zastój. Sądzimy jednak, że nikt nie ma ochoty słuchać marudzeń i wywodów nad ogólnym brakiem czasu, dlatego też odpuścimy sobie ten akapit ;)
Zapraszamy na krótką recenzję pewnego słodkiego gadżetu od naszej ulubionej marki kosmetycznej z Korei.



Feel The World to nazwa, pod którą kryje się kolekcja uroczych kosmetyczek od Etude House. Ta popularna na całym świecie firma kosmetyczna po raz kolejny zaskoczyła nas intrygującym pomysłem, i choć na co dzień nie korzystamy z tego typu akcesoriów, impulsywnie zapragnęłyśmy wejść w posiadanie przynajmniej jednej z nich. Firma Etude zaprojektowała serię kosmetyczek z najbardziej charakterystycznymi budowlami dziewięciu krajów świata. Na spodzie znajduje się
natomiast garść informacji w języku angielskim o danym kraju/mieście. Przyjemne z pożytecznym, czyż nie?
Spośród dostępnych wzorów (Hong Kong, Chiny, Paryż, Nowy Jork, Sydney, Londyn, Japonia, Santorini, Wenecja) my zdecydowałyśmy się na Sydney. W całej tej kolekcji jest drobna niekonsekwencja, ponieważ siedem wzorów odnosi się do miast, dwa natomiast do państw. Wydaje nam się jednak, że dla nikogo nie stanowi to większego problemu. Dziwnie by to jednak wyglądało, gdyby zapomnieli o własnym kraju- w końcu bądź co bądź, wiele osób poznało markę poprzez K-pop oraz fascynację Koreą. Seulska kosmetyczka różni się jednak wykonaniem, gdyż jest to tzw. kopertówka. Ponadto tył jest gładki, nie ma na Etude House.
nim żadnego nadruku, co widać na fotografii. Nabyć można ją w stacjonarnych sklepach
Obie kosmetyczki, będące w naszym posiadaniu są starannie wykonane. Środek wyłożony jest różowym materiałem, uchwyt posiada grawerowane logo marki, natomiast całość jest solidnie zszyta. Zdecydowanie jest to gadżet warty posiadania, chociażby ze względu na śliczne i staranne wykonanie. 
Obie te kosmetyczki są prezentem od przyjaciółki z Korei. Dziękujemy <3 




Wanna be sweet, feel the world! 


Momo & Nana


poniedziałek, 17 marca 2014

Świat mody wśród lalek

W tym poście chciałabym pokazać Wam uszyte przeze mnie ubranka dla lalek. Nie, to nie moje lalki, ale siostry Momo :) Teraz mogą wcielić się w role światowych modelki.! Swoją drogą... kiedyś też marzyłam, żeby moja lalka miała śliczne ubranka.

Oto Rainbow Dash w młodzieżowym i modnym stylu oraz ekstrawaganckiej fryzurze inspirowanej jedną z lalek Monster High. Spodnie haremki, top oraz kamizelka z dżinsu.

Pinkie Pie wciąż wygląda uroczo w czarnej prostej sukience. Oryginalnie lalka posiada żółtą opaskę z niebieską różyczką. Ja zrobiłam całą niebieską.

Fluttershy w filmie My Little Pony to nieśmiała dziewczyna, ale ten strój dodaje jej charakteru. Fioletowy top jest oczywiście namalowany, wygląda trochę jak gorset. Spodenki są zrobione z lateksu, tak samo jak dół czarnej sukienki zaprezentowany na Pinkie Pie.

Kolejny strój to fioletowa, urocza sukienka z kokardką, W tym wypadku ramiączka zrobiłam ze wstążki, którą niełatwo było przyszyć do materiału (rozwarstwiała się). Miałam w planach doszyć jej różowe cekiny, ale niestety nie dałoby rady potem założyć sukienki, gdyż nie byłaby już tak rozciągliwa. W zamian za to pojawiła się właśnie biała kokardka.

Catty Noir jest lalką z serii Monster High, więc jest nieco większa niż lalki MLP i jej tułów jest wygięty do przodu. Dodatkowo ma ogon, który trochę ogranicza wybór w ubrankach. Ale i na to znalazłam sposób! Uszyłam nietypową sukienkę, która ma elegancki krój, ale krzykliwe kolory i ozdoby. A z tyłu zrobiłam wycięcie na ogonek :)

Nana

wtorek, 4 marca 2014

Nasza radosna twórczość- ołówek i gumka poszły w ruch!

No i stało się- kilka dni temu wzięłyśmy się za rysowanie. Przerwa była długa, z pewnością kilkuletnia. Nie nastawiałyśmy się szczególnie na stworzenie dzieł sztuki, aczkolwiek efekt końcowy całodziennej pracy przerósł nasze oczekiwania. Mamy nadzieję, że regularnie rysując wprawimy się na tyle dobrze, by zacząć rysować coś własnego.

Prace Momo:

Prace Nany:

Kolejne prace postaramy się na bieżąco dodawać.

Momo & Nana

niedziela, 2 marca 2014

Podsumowanie zakupów: Luty 2014


Tak jak się tego spodziewałyśmy- luty wcale nie był już tak urodzajnym miesiącem jak styczeń. Nie oznacza to jednak, że nie jesteśmy zadowolone z nowych nabytków, wręcz przeciwnie.

Tak jak w poprzednim razem, na pierwszy ogień pójdą nowości mangowe, które udało nam się w lutym upolować. Niestety, nasze zamówienie ze stycznia z Komikdlandii wciąż stoi w miejscu. Drugie złożone w połowie lutego również, przez brak Savage Garden 2 (swoją drogą ciekawe czemu, skoro wszystkie inne sklepy tomik posiadają). Zmuszone jesteśmy czekać dalej, mając nadzieję, iż w tym miesiącu dostaniemy te dwie paczki.
Pierwszą nowością, o której chciałybyśmy powiedzieć jest japońskie wydanie Sukitte Ii Na Yo. To nasza pierwsza, japońsko-języczna manga. Mimo, że języka się nie uczymy, to zapragnęłyśmy zgarnąć jakąś oryginalnie wydaną mangę. A że jakiś czas temu obejrzałyśmy anime, bardzo kuszącą opcją wydało się posiadanie SINY. Nadarzyła się świetna okazja i tomik wpadł nam w łapki za około 6 zł. Wielkością nie różni się od standardowo wydawanych w Polsce mang. Posiada śliczną, błyszczącą obwolutę, która nas oczarowała. Wydanie nie zawiera kolorowych stron wewnątrz, natomiast papier jest niskiej jakości.
Jakiś czas temu Waneko ogłosiło ponownie promocje w swoim sklepiku internetowym. Niektóre tytuły można nabyć już od 2 zł! Ciężko byłoby przejść obojętnie obok takiej okazji, dlatego zaopatrzyłyśmy się w komplet tomików Video Girl Ai (niestety nie było już 1go, ale postaramy się go odkupić). Część z nich posiada obwoluty, natomiast wcześniejsze kolorowe okładki. Wciąż zastanawiamy się nad dobraniem Marsa, póki promocja wciąż trwa.
Ostatnim nabytkiem jest Wanekowa nowość- Ao Haru Ride: Ścieżki Młodości. O tym tomiku wspominałyśmy już tydzień temu. Jest to naprawdę długo wyczekiwana przez nas seria.

Z kosmetyków przybyło nam jedynie kilka drobnych rzeczy, no bo w  końcu ile można tego wszystkiego posiadać. Pierwszą nowością jest Milk Talk Body Wash- żel pod prysznic o cudownym, bananowym zapachu. Dalej kilka maseczek relaksacyjno-regenerujących Take care my skin, Alphabet Mask: Mango i Shea Butter oraz Moonlight In Spoon Blending Sleeping Cream razy dwa: Grean Tea i Shea Butter.. Jest to maseczka na noc zamknięta w uroczym i pomysłowym opakowaniu. Tear Drop Liner: Innocent Tear, to natomiast jedyna nowość z produktów przeznaczonych do makijażu. Wszystkie te kosmetyki są oczywiście od Etude House. Ostatnim nowym kosmetykiem jest 1 Minute Lip Scrub od Innisfree. Bardzo fajny produkt przeznaczony do wygładzania skóry ust.


Z płyt dotarły do nas dwa albumy SHINee. Everybody (najnowszy mini album koreański) oraz singiel Sherlock (wydanie japońskie). Swoją drogą, bardzo nas cieszy brak wydawania singli SHINee w Korei. Japoński singiel kosztuje niemalże tyle co pełen album w Korei, a jest to zazwyczaj bardzo ubogie wydanie bez jakiegokolwiek photobooka. Niektóre płyty posiadają plastikowe pudełko, w przypadku Sherlocka nawet tego zabrakło. Lada moment skompletujemy dyskografię tego zespołu. Po dwóch latach cała kolekcja niezwykle się rozrosła.

Eun Jin nie byłaby sobą gdyby nie dodała czegoś od siebie! Otrzymałyśmy śliczne upominki, a są to: Magazyn Geek z Lee TaeMinem, mini zestaw od Etude House z serii Shea Butter, dodatkowa maseczka oraz urocza gąbeczka. 
Bardzo serdecznie Ci dziękujemy! 

A na koniec pocztówkowe podsumowanie miesiąca! Troszkę się tego uzbierało ^^


Momo & Nana

sobota, 1 marca 2014

Po strzyżeniu

Wczorajszy dzień, choć bardziej pochmurny niż poprzednie, minął nam w przyjemnej atmosferze. Za namową pewnej osoby postanowiłyśmy trochę porysować i sprawdzić, czy cokolwiek da się z nas wykrzesać. Koniec końców bardzo nas to wciągnęło i poświęciłyśmy na rysowanie niemalże cały dzień. Postaramy się niebawem opublikować nasze pierwsze prace (liczymy przy tym na odrobinę wyrozumiałości ToT).
W międzyczasie razem z młodszą siostrą zaprowadziłam Kumi na strzyżenie. Bardzo nam zarosła od października.

Nasza mała, czarna ślicznotka to miks sznaucerka, więc została przystrzyżona jak na tę dumną rasę przystało. Niemalże od samego początku, odkąd ją adoptowałyśmy chodzimy do jednego, bardzo dobrego groomera w naszym mieście. Sunia zawsze wychodzi szczęśliwa, równo i dokładnie ostrzyżona. Haru wpycha się do salonu wręcz drzwiami i oknami, bardzo lubi tam przychodzić :) A że mieści się on bardzo blisko naszego domu, to wpadamy od czasu do czasu również po drobne przysmaki. Także wszystkim, którzy myślą o strzyżeniu pupila (i wpadają lub mieszkają w Płocku), polecamy sprawdzony przez nas salon psiej pielęgnacji- "Piesek".
Poniżej kilka fotografii już po powrocie do domku. Prawda, że jest różnica? :)


Momo

czwartek, 27 lutego 2014

Kreatywny dzień

Wczorajszy dzień upłynął nam na przyjemnym zajęciu, jakim niewątpliwie jest pisanie listów.  Postanowiłyśmy podziękować przemiłej Tajwance i zrobić jej małą niespodziankę w postaci paczuszki od nas. Wspólnymi siłami udało się nam wykonać ręcznie robioną pocztówkę z misiem- wyklejenie go kuleczkami z bibuły to pracochłonna czynność, jednakże efekt wart był poświęcenia naszego czasu. Jak Wam się podoba?

Hojny w tym tygodniu listonosz przyniósł nam kolejne paczki, a w jednej z nich znajdowało się nasze zamówienie z Chin- urocze tasiemki do dekorowania. Kilka wzorów wykorzystałyśmy do ozdobienia listów i kopert. Nasze listy poleciały dziś na Tajwan, do Korei oraz Szwajcarii. 

W kolejnej kopercie znalazłyśmy prenumeratę Przyjaciela Psa, którą udało nam się wygrać w konkursie organizowanym przez magazyn wraz z Nestle Puriną. To nasza ulubiona gazeta poświęcona czworonogom. 


Momo & Nana



wtorek, 25 lutego 2014

Wyczekiwana przesyłka od Waneko

Ten tydzień jest dla nas niezwykle pozytywny, jeśli idzie o przesyłki. Wczoraj przyszła urocza paczuszka z Tajwanu, której zawartość możecie przejrzeć tu. Dzisiaj dotarła Wanekowa przedpłata zawierająca pierwszy tomik Ao Haru Ride! Już od momentu ogłoszenia tytułu nie mogłyśmy się doczekać tej mangi. W kopercie poza samym komiksem znalazł się również plakat i zakładka. Mogłoby się wydawać, że jesteśmy nieco za stare na ekscytowanie się plakatami, jednakże nas takie bonusy szalenie cieszą :)


Korzystając z dnia wolnego postanowiłyśmy wygospodarować trochę czasu na psią pielęgnację. Dokładne wyczesanie Haru zajmuje około godziny, z Kumi idzie znacznie szybciej. W piątek mała wybiera się do psiego fryzjera- idzie wiosna, więc czas na sznaucerkowe strzyżenie. Przy okazji zapiszemy Haru, gdyż niedługo nietrudno będzie pomylić go z owieczką ^_~

Do czesania używamy grzebyków oraz szczotki z włosia.



Momo & Nana


poniedziałek, 24 lutego 2014

Pozdrowienia z Tajwanu

Pomijając fakt, że trzeba było wstać wcześnie do pracy, dzisiejszy dzień zapowiada się naprawdę świetnie! Nana poinformowała mnie o wyjątkowej przesyłce, jaką dziś otrzymałyśmy z Tajwanu! Jest to jeden z dwóch krajów azjatyckich, które bardzo pragniemy kiedyś odwiedzić, dlatego każda pocztówka czy drobiazg niezwykle nas cieszą.
Sara, która wylosowała nasz adres na stronie postcrossing, postanowiła zrobić nam niespodziankę. W paczuszce zamiast jednej kartki, znalazły się aż trzy! Dodatkowo, wiedząc, że interesujemy się koreańską grupą SHINee, a ja jestem nałogowym spijaczem herbaty, dorzuciła stronę poświęconą lśniącej grupie z chińskiej gazety oraz dwie herbatki. Niedawno w Azji zakończyły się noworoczne obchody i  z tej okazji otrzymałyśmy również czerwoną kopertę z pieniążkiem na szczęście.

Xièxie ni Sara! 


Momo